Rozdział
3
Na
telewizorze były wiadomości mówino w nich że pani Augustine chcę sprawdzić miasto. Delsin powiedział do mnie: ,,Łucja uciekaj, jesteś początkująca ja z tą
mocą żyję już kilka miesięcy”. Odpowiedziałam: ,,Poto się w tobie zakochałam
żeby Cię zostawiać przez jakąś ,,panią Augistine” ?, posłuchaj zabijemy tą
betonową babę razem”. Odpowiedział: ,,Skoro mnie kochasz i chcesz ze mną zabić Augustine to jednak
zostań moja neonowa dziewczyno”. W tym momenicie Delsin mnie pocałował. Pobiegliśmy
do tej naszej szpary. I postawnowiłam mu opowiedzieć o moim zyciu, Powiedziałam
Delsin posłuchaj muszę ci coś opowiedzieć: ,,Urodziłam się jako wampir kiedy
miałam już podobno 17 lat było trzęsienie ziemi moi rodzice zgineli, a ja
uciekłam do Seatlle i tu poznałam Ciebie. To był najbięknieszy dzień na
świecie.”. Delsin odpowiedział: ,,Mój
ulubiony dzień na świecie był kiedy cię pocałowałem. Kocham Cię.” Usłyszałam
wybuch i nagle poczułam że Delsin mnie zasłonił swoim ciałem. Upadł na ziemię a ja niego. Zaczełam krzyczeć: ,,Delsin żyjesz?”. On
otworzył oczy przytulił mnie i powiedział : ,,Może Ci się to wydać dziwne ale
ja jestem nieśmiertelny”. Pocałował mnie
i wysłoczył wtedy widziałam go ostatni raz. Usiadłam i rozmyślałam o rodzicach
jak oni mogą się teraz czuć widąc że zabijam ludzi że nie jestem już taka jak
oni”. Jednak chciałam się pozbyć tego życia, bycia wampirem, były legendy że
wampiry są nieśmiertelne. Ale jakoś oni musieli zginąć czemu naprzykład ja nie
zginełam za nich. Dobra co ja gadam chciała bym żeby wszystko było tak jak
dawnej tylko żebym wiedziała że oni gdzieś na tym świecie są. A teraz wiem że
ich już na tym świecie nie ma, ale dobra zastawnawiał sięgdzie jest tak dułgo Delsin
kiedy biegłam do ściany przyciągnoł mnie
jakiś koleś odtwóciłam się i…

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz