czwartek, 3 kwietnia 2014

Rozdział 3

Na telewizorze były wiadomości mówino w nich że pani Augustine chcę sprawdzić miasto. Delsin powiedział do mnie: ,,Łucja uciekaj, jesteś początkująca ja z tą mocą żyję już kilka miesięcy”. Odpowiedziałam: ,,Poto się w tobie zakochałam żeby Cię zostawiać przez jakąś ,,panią Augistine” ?, posłuchaj zabijemy tą betonową babę razem”. Odpowiedział: ,,Skoro mnie kochasz  i chcesz ze mną zabić Augustine to jednak zostań moja neonowa dziewczyno”. W tym momenicie Delsin mnie pocałował. Pobiegliśmy do tej naszej szpary. I postawnowiłam mu opowiedzieć o moim zyciu, Powiedziałam Delsin posłuchaj muszę ci coś opowiedzieć: ,,Urodziłam się jako wampir kiedy miałam już podobno 17 lat było trzęsienie ziemi moi rodzice zgineli, a ja uciekłam do Seatlle i tu poznałam Ciebie. To był najbięknieszy dzień na świecie.”.  Delsin odpowiedział: ,,Mój ulubiony dzień na świecie był kiedy cię pocałowałem. Kocham Cię.” Usłyszałam wybuch i nagle poczułam że Delsin mnie zasłonił swoim ciałem. Upadł  na ziemię a ja niego.  Zaczełam krzyczeć: ,,Delsin żyjesz?”. On otworzył oczy przytulił mnie i powiedział : ,,Może Ci się to wydać dziwne ale ja jestem nieśmiertelny”.  Pocałował mnie i wysłoczył wtedy widziałam go ostatni raz. Usiadłam i rozmyślałam o rodzicach jak oni mogą się teraz czuć widąc że zabijam ludzi że nie jestem już taka jak oni”. Jednak chciałam się pozbyć tego życia, bycia wampirem, były legendy że wampiry są nieśmiertelne. Ale jakoś oni musieli zginąć czemu naprzykład ja nie zginełam za nich. Dobra co ja gadam chciała bym żeby wszystko było tak jak dawnej tylko żebym wiedziała że oni gdzieś na tym świecie są. A teraz wiem że ich już na tym świecie nie ma, ale dobra zastawnawiał sięgdzie jest tak dułgo Delsin kiedy  biegłam do ściany przyciągnoł mnie jakiś koleś odtwóciłam się i…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz