Rozdział
2
Ojciec
szukał dziewczynki po całym mieście, po znajomych, ale dziewczynki nigdzie nie
było.
W
tym czasie Anastazja była już w Bostonie. Postanowiła że sama zacznie życie,
będzie sama pracowała na własny sukces. Kiedy nastała już dosyć późna pora
dnia, Anastazja zrobiła się głodna, podeszła do najbliższego sklepu, na
szczęście trafiła na bardzo miłą kobietę. Opowiedziała jej wszystko, kobieta
powiedziała jej, żeby brała sobie co chce. Dała jej też pieniądze na hotel ale
dziewczynka postanowiła że jeśli pójdzie do hotelu to ją rozpoznają i wezwą od
razu ojca. Postanowiła więc, że będzie ukrywała się w starym opuszczonym domu.
Weszła trochę przestraszona, ale nagle zobaczyła że ktoś przy wejściu na schody
się rusza, szybko podbiegła. Zobaczyła chłopca; chciał już uciekać ale Anastazja złapała go za
kurtkę. Zapytała go jak ma na imię. Okazało się że chłopiec ma na imię Edward
ma on 17 lat i również uciekł z domu. Ma rude włosy, i jest niebywale przystojny.
Powodem jego ucieczki było to, że rodzice się rozstali. Anastazja również
opowiedziała mu jak tu trafiła. Anastazja bardzo polubiła Edwarda, wydawało
się, że on także ją polubił. Kiedy nastał już ranek Anastazja nie czekała aż
Edward wstanie, po prostu postanowiła iść dalej. Kiedy mijała próg drzwi, nagle
usłyszała radosny krzyk. Był to Edward który niebywale szybko znalazł się
blisko niej i powiedział jej: ,,Gdziekolwiek idziesz idę z Tobą”. Anastazja nie
mogła się oprzeć jego urodzie i nie mogła mu też odmówić. W ten sposób zaczyna
się właśnie ich przygoda.
Tak
podróżowali razem aż doszli do Waszyngtonu, gdzie wszystko się zmieniło…
O nie wstawiłaś Edzia! Ty zła, jak mogłaś! A tak ogólnie to bardzo fajnie i ciekawie. ,,Znalazł się przy niej bardzo szybko'' uuu czyżby rudzielec był krwiopijcą. U mnie dziś raczej już nie będzie nexta, chociaż kto wie. Z niecierpliwością czekam na następny.
OdpowiedzUsuńPozdrowienia, Truskawka x3
Edzio musi być
OdpowiedzUsuńCooo dlaczego? Życie jest niesprawiedliwe T.T Kiedy kolejny rozdział? Bo u mnie jest już trzeci.
UsuńKieeedy następny rozdział? Przerywasz w takich momentach, a ja się tu czuję źle. Proszę, proszę, proooszę.
UsuńTuyo, Fresa.