poniedziałek, 10 marca 2014

Rozdział 7
Kiedy ojciec wyją pistolet, przedemną nagle pojwaił się Edward. Odepchnoł ojca na bok. Mnie wzioł na ręce i wybiegł ze mną nie bywale szybko z domu. Kiedy byliśmy dakego już od domu usiedliśmy na trawie i wtedy zobaczyłam że jego rana znikneła. Zapytałam: ,,Jak to zrobiłęś, że tak szybko się znalazłeś koło mnie? Twoja rana ona znikneła” Edward mi odpowiedział: ,,Posłuchaj Anastazjo, ja jestem Wampirem. Szybko biegam, jestem niebywale silny, i jestem nie śmiertelny czyli nikt nie może mnie zabić. Z tego oto powodu musimy się rostać.” Odpowiedziałam: ,,Mnie nie obchodzi to że jestes wampirem, i tak cię kocham” Opowiedział ze złością w głosie: ,,To zadaj podstawowe pytanie. Czym się żywimy” Odpowiedziałam ze strachem w głosie: ,,Nie zrobisz mi krzywdy”. Edward odpowiedział: ,,Chciałem zabić Ciebie”. Podszedł i odgarnoł mi grzywke i powiedziałam do niego: ,,Ufam tobie”. Opowiedział i zniknoł: ,,To żle”. Pużniej usłyszałam szept za moimi plecami: ,,Ja nie pije krwi ludzkiej tylko krew zwięrzęcą”. Odwróciłam się, on mnie obioł i powstał  taki dialog:
-Lew zakochał się w owcy
-Głupia owca
-Stuknięty lew masochista

Nie mogłam się powstrzymać i go pocałowałam. Następnie powiedziałam: ,,Zmień mnie, chce być taka jak ty”. On odpowiedział: ,,Nie nie zrobie ci takiej krzywdy”. Nie chciałam się kłucić,Ale ja wiedziałam czego chce. Tak siedzieliśmy i patrzyliśmy w gwizady aż nagle podeszła jakaś obca kobieta. Powiedziała: ,,O mój boże, to ty Edward. Synu”  I wzięła go w objęcia, następnie zabrała do jakiegoś samochodu. Poczułam wtedy że ostatni raz widziałam Edwarda. Uciekłam gdzieś w jakąś uliczke oparłam się o mór i zaczełam rozmyślać.

2 komentarze:

  1. Bardzo mi się podoba. I ten dialog ach... jedyny, który mi się w filmie z Edwardem podoba.
    PS. Dodaj już Jacoba, bo się normalnie doczekać nie mogę!!!!!
    Pozdro, Truskawka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS2. Czy mogłabyś łaskawie skomentować mój drugi blog. To dla mnie ważne.
      PS3. Na Universo nowy rozdział.
      PS4. Yyyyy no... no!

      Usuń