Rozdział 7
Kiedy
ojciec wyją pistolet, przedemną nagle pojwaił się Edward. Odepchnoł ojca na
bok. Mnie wzioł na ręce i wybiegł ze mną nie bywale szybko z domu. Kiedy
byliśmy dakego już od domu usiedliśmy na trawie i wtedy zobaczyłam że jego rana
znikneła. Zapytałam: ,,Jak to zrobiłęś, że tak szybko się znalazłeś koło mnie?
Twoja rana ona znikneła” Edward mi odpowiedział: ,,Posłuchaj Anastazjo, ja
jestem Wampirem. Szybko biegam, jestem niebywale silny, i jestem nie śmiertelny
czyli nikt nie może mnie zabić. Z tego oto powodu musimy się rostać.”
Odpowiedziałam: ,,Mnie nie obchodzi to że jestes wampirem, i tak cię kocham”
Opowiedział ze złością w głosie: ,,To zadaj podstawowe pytanie. Czym się
żywimy” Odpowiedziałam ze strachem w głosie: ,,Nie zrobisz mi krzywdy”. Edward odpowiedział:
,,Chciałem zabić Ciebie”. Podszedł i odgarnoł mi grzywke i powiedziałam do
niego: ,,Ufam tobie”. Opowiedział i zniknoł: ,,To żle”. Pużniej usłyszałam
szept za moimi plecami: ,,Ja nie pije krwi ludzkiej tylko krew zwięrzęcą”.
Odwróciłam się, on mnie obioł i powstał
taki dialog:
-Lew
zakochał się w owcy
-Głupia
owca
-Stuknięty
lew masochista

Bardzo mi się podoba. I ten dialog ach... jedyny, który mi się w filmie z Edwardem podoba.
OdpowiedzUsuńPS. Dodaj już Jacoba, bo się normalnie doczekać nie mogę!!!!!
Pozdro, Truskawka
PS2. Czy mogłabyś łaskawie skomentować mój drugi blog. To dla mnie ważne.
UsuńPS3. Na Universo nowy rozdział.
PS4. Yyyyy no... no!