Rozdział
10
Edward
wzioł mnie na ręce, ja się przytuliłam, chociaż że miał cimną skurę to ciepło
dawało mi śwadomość tego że moje uczucie do niego było wiekie a zarazem bardzo
ciepłe. Bardzo chciało mi się spać, więc zasnełam na rękach Edwarda.
Kiedy
się obudziłam,obaczyłam że jestem w łóżku. Wstałam rozejrzałam się pokuj w
którym byłam wyglądał na sypialnie. Łóżko było brazowe, cały pokuj był w tonacji
brązu. Otworzyłam drzwi i zeszłam schodami, podknełam się o schodek. Wiedziałam
że to nie jest sen. Zobaczyłam na stole karteczke: ,,Anastazjo, jestem na
polowaniu wróce o 14:00”. Zegar pokazywał godzinę 13:54, postanowiłam się
trochę ogarnać. Poszłam więc do sypialni i zobaczyłam wielką garderobę damskich
ubrań. Wziełam niebieską bluzkę, koszule i spodnie, i tramki i poszłam się
kompać. Łazienka była przepiękna, wszystko biało-niebieskie. Ale nie ważne
ubrałam się wykompałam się, i poszłam do kuchni zjeść śniadani, kiedy weszłam
do kuchni była godzina 13:57. Otworzyłam lodówkę i zobaczyłam talerz z katką, pisało na niej: ,,Zrobiłem ci
śniadanie smacznego”. Wybiła godzina 13:59, odeszłam od stołu i poszłam w
stronę salonu. Poczułam że ktoś za mną stoi, odwróciłam się i zobaczyłam
Edwarda, powiedziałam: ,,Jesteś taki punktualny”. Opowiedział: ,,Mam się dla
takiej piękności spuznić”. Zapytałam: ,,Co to za dom?”. Odpowiedział ze
smutkiem w głosie: ,,Wczoraj o godzinie 00:30 moja matka popełniła smobujstwo,
a przed tym napisała kartkę z napisem: ,,Dom proszę przeznaczyć mojemu syowi i
jego dziewczynie, rano poszedłem do sklepów i nakupywałem Ci ubrań”.
Opowiedziałam: ,,Przykro mi”. On mnie pocałował, nie mogłam przestać go całować
tylko jedno chodziło mni po głowie to co powiedziałam ojcu: ,,Chcemu założyć
rodzinę mieć dzieci?”. Niestety przerwał to dzwonek do drzwi był to Jake.
Otworzyłam drzwi i zapytałam: ,,Jak nas znalazłeś?”. On odpowiedział: ,,On mi
powiedział, ty inaczej pachniesz, pachniesz nim”. Wszedł do domu i zapytał się
Edwarda ze złością w głosie: ,,Co jej zrobiłeś?”. Nie dałam Edwardowi
odpowiedzieć i odpowiedziałam za niego: ,,Nic a jeśli chodzi ci o zmianę to
nawet jak by mnie zmienił to to nie twoja sparwa, a teraz wyjdz z tąd”. Jake
wyszedł. A ja zaczełam dialog z Edwardem: -Edward błagam, zmień mnie będziemy
wtedy już nazawsze razem.
-Naprawde
tego chcesz?
-Tak
chce
Edward
zabbrał mnie na górę do sypialni, posadził na łóżku i…
WTF!!!!!!!
OdpowiedzUsuńNie no weź! Jake jest świetny, a Edward jest taki jakiś... Edwardowaty xD poroszę niech jej nie zmienia.
T x3