wtorek, 25 marca 2014

Rozdział 10
Edward wzioł mnie na ręce, ja się przytuliłam, chociaż że miał cimną skurę to ciepło dawało mi śwadomość tego że moje uczucie do niego było wiekie a zarazem bardzo ciepłe. Bardzo chciało mi się spać, więc zasnełam na rękach Edwarda.
Kiedy się obudziłam,obaczyłam że jestem w łóżku. Wstałam rozejrzałam się pokuj w którym byłam wyglądał na sypialnie. Łóżko było brazowe, cały pokuj był w tonacji brązu. Otworzyłam drzwi i zeszłam schodami, podknełam się o schodek. Wiedziałam że to nie jest sen. Zobaczyłam na stole karteczke: ,,Anastazjo, jestem na polowaniu wróce o 14:00”. Zegar pokazywał godzinę 13:54, postanowiłam się trochę ogarnać. Poszłam więc do sypialni i zobaczyłam wielką garderobę damskich ubrań. Wziełam niebieską bluzkę, koszule i spodnie, i tramki i poszłam się kompać. Łazienka była przepiękna, wszystko biało-niebieskie. Ale nie ważne ubrałam się wykompałam się, i poszłam do kuchni zjeść śniadani, kiedy weszłam do kuchni była godzina 13:57. Otworzyłam lodówkę i zobaczyłam  talerz z katką, pisało na niej: ,,Zrobiłem ci śniadanie smacznego”. Wybiła godzina 13:59, odeszłam od stołu i poszłam w stronę salonu. Poczułam że ktoś za mną stoi, odwróciłam się i zobaczyłam Edwarda, powiedziałam: ,,Jesteś taki punktualny”. Opowiedział: ,,Mam się dla takiej piękności spuznić”. Zapytałam: ,,Co to za dom?”. Odpowiedział ze smutkiem w głosie: ,,Wczoraj o godzinie 00:30 moja matka popełniła smobujstwo, a przed tym napisała kartkę z napisem: ,,Dom proszę przeznaczyć mojemu syowi i jego dziewczynie, rano poszedłem do sklepów i nakupywałem Ci ubrań”. Opowiedziałam: ,,Przykro mi”. On mnie pocałował, nie mogłam przestać go całować tylko jedno chodziło mni po głowie to co powiedziałam ojcu: ,,Chcemu założyć rodzinę mieć dzieci?”. Niestety przerwał to dzwonek do drzwi był to Jake. Otworzyłam drzwi i zapytałam: ,,Jak nas znalazłeś?”. On odpowiedział: ,,On mi powiedział, ty inaczej pachniesz, pachniesz nim”. Wszedł do domu i zapytał się Edwarda ze złością w głosie: ,,Co jej zrobiłeś?”. Nie dałam Edwardowi odpowiedzieć i odpowiedziałam za niego: ,,Nic a jeśli chodzi ci o zmianę to nawet jak by mnie zmienił to to nie twoja sparwa, a teraz wyjdz z tąd”. Jake wyszedł. A ja zaczełam dialog z Edwardem: -Edward błagam, zmień mnie będziemy wtedy już nazawsze razem.
-Naprawde tego chcesz?
-Tak chce

Edward zabbrał mnie na górę do sypialni, posadził na łóżku i…

1 komentarz:

  1. WTF!!!!!!!
    Nie no weź! Jake jest świetny, a Edward jest taki jakiś... Edwardowaty xD poroszę niech jej nie zmienia.
    T x3

    OdpowiedzUsuń